Dzielimy się wiedzą: staże studenckie w fundacji
W listopadzie br. mieliśmy przyjemność gościć troje studentów kierunku „Bezpieczeństwo narodowe” poznańskiego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. W ramach przedmiotu Ochrona zabytków, dóbr kultury i dziedzictwa narodowego pod kierunkiem dr hab. Natalii Klejdysz realizowali projekt „Społeczność dla dziedzictwa – lokalne inicjatywy ochrony zabytków”.
Celem projektu było udokumentowanie i zaprezentowanie działań lokalnej organizacji pozarządowej, która aktywnie działa na rzecz ochrony zabytków i dziedzictwa kulturowego. W tym kontekście mieli okazję poznać i opracować materiał poświęcony naszej Fundacji. Mieliśmy okazję przedstawić Klaudii, Kamilowi i Wojciechowi nasze cele, programy, aktualną działalność, dokonania i różnego rodzaju przeszkody i problemy. Tłem dla zapoznania się ze specyfiką Programu Interwencyjnego „S.O.S. dla zabytków” była poznańska „Sołtysówka”.
Cieszymy się, iż mogliśmy wesprzeć studentów w realizacji projektu. Mamy nadzieję, że nasza działalność dalej będzie wspierać studentów, wykładowców oraz wszystkich zainteresowanych w zdobywaniu wiedzy o zabytkach, ale także funkcjonowaniu organizacji non profit w Polsce. Współdziałanie i poznawanie „od kuchni” różnych aspektów pracy organizacji uczy pracy w zespole, wymaga rzetelności w przygotowaniu dokumentacji oraz pokazuje jak wygląda praca w terenie. Efekty praktyki studenckiej podsumowane zostały w formie prezentacji.
![]()
Prezentacja Fundacja Ratowania Zabytków
Studenci przeprowadzili także wywiad z prezesem Fundacji Karolem Marczakiem:
Pamiętajmy, że był to rok 1995. Czas, gdy zabytki położone we wsiach i małych miejscowościach opuścili już lub opuszczali dotychczasowi użytkownicy, a jeszcze nie zasiedlili nowi. Było też jasne, że w czasie transformacji i towarzyszącemu jej kryzysowi ekonomicznemu szybko się oni nie znajdą. Na tym opierał się pomysł i impuls do utworzenia fundacji. Zabezpieczać, monitorować i szukać nowych właścicieli, opiekunów, użytkowników.
#RatowanieToDziałanie to hasztag, który przyświeca nam od 5 lat. Na co dzień zajmujemy się, wykorzystując dwa kluczowe programy, ratowaniem zabytków przez lata opuszczonych, podlegających degradacji technicznej zagrażającej ruiną oraz wsparciem dla prywatnych właścicieli wybranych obiektów. Koncentrujemy się na działaniach realnych, rzeczywistych, konkretnych. Stąd obecnie jednocześnie możemy zajmować się maksymalnie 20 obiektami w ramach interwencji. Wynika to z pewnych ograniczeń budżetowych. Każdy taki zabytek to mozolna praca na kilka lat wymagająco poświęcenia czasu i środków.
Można umownie wyznaczyć dwa takie etapy w naszej 30 letniej historii. Pierwszy to lata 1995 – 2010 i bezpośrednia realizacja przyczyn przyświecających utworzeniu Fundacji, który opisałem w odpowiedzi na pierwsze pytanie. Zabezpieczenia opuszczonych i poprzez to grabionych i niszczonych zabytków. Przykładami mogą być pałac w Mościejewie, dwór w Lubinie (gm. Trzemeszno), czy pałacyk myśliwski w Niekursku. Dodatkowo udzielaliśmy w tym czasie dotacji na remonty i konserwacje, zakupy eksponatów muzealnych, czy wydawnictwa tematyczne. Jednocześnie zbieraliśmy doświadczenia, analizy i wnioski, które wykorzystujemy do dziś.
Drugi, trwający do dzisiaj okres, to wyodrębnienie i wdrożenie pięciu programów strategicznych odpowiadających w praktyce wszelkim zdiagnozowanym przez nas przyczynom niszczenia zabytków.
Wspomnę tylko dwa najważniejsze: Program Partnerski, będący rodzajem stowarzyszenia właścicieli zabytków, oferujący im wsparcie i doradztwo oraz Program Interwencyjny „S.O.S. dla zabytku”, który jest instrumentem dla ratowania obiektów opuszczonych i niszczejących od ponad 10 lat. Więcej można się dowiedzieć z naszej strony www.zabytki.org
Tzw. „Sołtysówka” położona w Poznaniu przy ul. Głogowskiej 37 jest ostatnim domem wsi Łazarz, która w 1900 roku została włączona w administracyjne granice miasta. Jej charakterystyczny wygląd wyróżnia ją z typowej zabudowy ciągu ulicy Głogowskiej. Należy dodać, że znajduje się w rejestrze zabytków woj. wielkopolskiego. Od 2020 roku prowadzimy działania, by zachować ten budynek poprzez działania prawne, akcje medialne i informacyjne, debaty publiczne, itp. Jesteśmy np. uczestnikiem dwóch postępować administracyjnych prowadzonych przez Miejskiego Konserwatora Zabytków oraz uczestniczymy w każdej kontroli zabytku, składamy wnioski, pytania, apele, reagujemy na bieżące zdarzenia. Naszym celem jest uniemożliwienie doprowadzenia do całkowitej ruiny budynku, co może być niejawnym celem właściciela, który jest spółką deweloperską.
To faktycznie dysproporcja, której nie jesteśmy w stanie wyrównać, nie będąc właścicielem zabytków objętych wnioskami. W rzeczywistości są to potrzeby nam zgłoszone przez kilkunastu właścicieli konkretnych obiektów, uczestników Programu Partnerskiego. By je pokryć, trzeba mieć do nich tytuł prawny, czego my nie spełniamy. W tej sytuacji staramy się wpierać naszych Partnerów w poszukiwaniu środków i pisaniu wniosków do podmiotów krajowych i unijnych. Jednak ostatecznie to oni muszą je składać u grantodawców stając się beneficjentami przyznanych funduszy. Własne środki dzielimy na dotacje, finansowanie realizacji programów strategicznych oraz, w niezbędnym zakresie na finansowanie bieżących kosztów organizacji.
To wypracowywany przez lata sposób na ratowanie konkretnych zabytków. Najogólniej można go opisać słowami 1. Diagnoza, 2. Plan działania i 3. Wdrożenie i bieżący monitoring i modyfikacje.
W ramach Programu Partnerskiego oddajemy do dyspozycji indywidualnych właścicieli zabytków nasze możliwości, uprawnienia, doświadczenia i potencjał ekspercki. W zakresie finansów to np. możliwość zbiórki 1,5% dla NGO na podstawie subkonta, możliwość przyjmowania środków w EUR i USD, czy uczestnictwa lub doradztwa w pozyskiwaniu środków z dostępnych źródeł.
To potencjalna propozycja przejęcia każdego zabytku za symboliczną złotówkę w celu jego zabezpieczenia i uratowania. Dotyczy oczywiście zabytków problematycznych, znajdujących się z złym stanie, których właściciel nie może samodzielnie ochronić ani sprzedać. Jest to rodzaj opcji, którą oferujemy. Nie ukrywam, że wiąże się ona z ogromnym wyzwaniem. Obecnie prowadzimy przygotowania do pierwszej adopcji pałacu na Dolnym Śląsku.
Społeczny opiekun zabytków to osoba powoływana do wspierania ochrony dziedzictwa kulturowego, która ma wiedzę w tym zakresie i angażuje się w działania na rzecz lokalnych zabytków. Kandydat jest powoływany przez starostę na wniosek wojewódzkiego konserwatora zabytków, po uzyskaniu odpowiedniej wiedzy w zakresie ochrony zabytków, np. poprzez zdanie egzaminu. Są to jak gdyby jednoosobowe fundacje w danym powiecie. Jest ich kilkanaście tysięcy w całym kraju. Staramy się ich wspierać i integrować m.in. na specjalnej grupie w mediach społecznościowych.
To raczej wątek poboczny i incydentalny. Nie można go zaliczyć do głównego nurtu naszej działalności.
Zawsze i bardzo chętnie, gdy zostaniemy do takie współpracy zaproszeni. Zazwyczaj ma to charakter doraźny związany z jakimś konkretnym i lokalnym celem.
Ok. 96,5% to 1,5% dla OPP, które osoby życzliwe i wrażliwe na los zabytków są gotowe przekazać na nasz KRS 0000195764, 3,4% to wpływy z działalności gospodarczej, które w 100% przeznaczamy na działania misyjne oraz niestety nie więcej niż 0,1%, to wolne datki od osób fizycznych.
Jesteśmy otwarci na sponsoring ze strony firm, szczególnie tych, które oferują produkty, materiały lub usługi przeznaczone do remontów i utrzymania obiektów zabytkowych. To świetna okazja dla ich promocji w ramach społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR) oraz naszego rozwoju. Były takie precedensy, jednak wciąż czekamy na większe otwarcie się firm na ten rodzaj promocji i budowania marki.
Zdecydowanie tak. Na początku ubiegłego roku postanowiliśmy podsumować nasze doświadczenia w interwencjach w sprawach kilkudziesięciu zabytków i wyłuskać z nich dziury, niekonsekwencje lub przestarzałe rozwiązania i skierować do Sejmu lub Senatu RP nasze propozycje zmian w kilku ustawach. Dotychczas wystąpiliśmy z czterema petycjami w sprawie zmian w przepisach. Uważamy to za niezwykle ważny, choć nieco uboczny, efekt naszej codziennej pracy. Z pewnością będziemy kontynuować ten watek naszej działalności.
Tak, „Tydzień Dla Dziedzictwa” to inicjatywa edukacyjna mająca na celu uwrażliwianie na los zabytków. Każdego roku w kwietniu, w związku z Międzynarodowym Dniem Ochrony Zabytków obchodzonym 18.04., zapraszamy do naszych obiektów partnerskich wszystkich chętnych. Ich gospodarze opowiadają o historii swojego obiektu, jak stali się jego dobrymi aniołami, jakie mają sukcesy i jakie wyzwania stoją przed nimi. Chętnie również odpowiadają na pytania. Całość przebiega w charakterze pikniku rodzinnego. Od roku 2026 chcemy by „Drzwi Otwarte” nie odbywały się tylko w naszych zabytkach partnerskich, ale zaprosić do udziału każdego włodarza zabytku w kraju.
Jesteśmy również zawsze otwarci na współpracę ze studentami i uczniami, z uczelniami i szkołami. Obejmujemy patronaty, przyjmujemy studentów i absolwentów na staże i praktyki. Pomagamy w pracach pojedynczych osób dzieląc się wiedzą, informacjami, wypełniając ankiety, itp. Nasi przedstawiciele uczestniczą w konferencjach poświęconych ochronie dziedzictwa i konserwacji zabytków.
Wolontariusze to dla nas ogromne wsparcie. Zainteresowani trafiają do nas albo z jasno sprecyzowaną wolą współpracy w zakresie jaki znaleźli na naszej stronie internetowej, gdzie opisujemy najbardziej potrzebne nam kompetencje i umiejętności albo podejmują się różnych prac bieżących. Można się u nas zaangażować również bez specjalnego doświadczenia czy kwalifikacji. Zawsze oferujemy wprowadzenie i pomoc. Dodam, że dla wielu spraw wystarczy praca zdalna.
Generalnie pozytywnie i z poparciem. Najczęściej jednak przyjmuje rolę obserwatora. Rzadziej jest gotowa do pomocy i aktywnego włączenia się do danej inicjatywy.
Jak najbardziej. Ciągle coś się dzieje. Ciągle podejmujemy nowe własne inicjatywy oraz te zgłaszane nam przez społeczeństwo. Dotyczy to zarówno Wielkopolski, jak i całego kraju. Warto zwrócić uwagę, że potencjalnych obiektów historycznych do pilnego ratowania jest w regionie kilkaset, a w kraju co najmniej kilkanaście tysięcy. Tak więc pracy i celów nam z pewnością przez wiele lat nie zabraknie.
Najlepiej zapoznać się z odpowiednim miejscem na naszej stronie: https://www.zabytki.org/wolontariat-dla-dziedzictwa/ wybrać, w czym się jest dobrym, na czym się znam lub po prostu napisać do nas maila i krótko się przedstawić. Na pewno znajdziemy jakiś obszar do współpracy.
Na tak zadane pytanie podobnie odpowie zapewne każdy przedstawiciel organizacji społecznej: niski budżet niepozwalający się rozwijać, brak stabilnego finansowania. W naszym przypadku dodałbym, że ciągle brakuje nam wolontariuszy i działaczy gotowych podjąć się ważnych dla nas zadań.
Największe sukcesy to kilkanaście uratowanych zabytków, kilkudziesięciu wspaniałych właścicieli, którym z dumą i radością mogliśmy pomagać na przestrzeni ostatnich lat oraz cztery inicjatywy zmian w przepisach, o których wspomniałem wcześniej. Nasze petycje, w przypadku ich uwzględnienia przez Sejm, Senat i Prezydenta, będą służyć wszystkim – od urzędów konserwatorskich po właścicieli zabytków, organizacje społeczne, a ostatecznie nas wszystkich, jako odbiorców i użytkowników pamiątek kultury materialnej.
Praktyki odbyły się zarówno w formie stacjonarnej, zdalnej, jak i prac terenowych, co jest kluczowe także w pracy w sektorze kultury i ratowania zabytków. Zapraszamy na studentów, uczniów i inne środowiska do wolontariatu lub staży praktyk, lekcji, prelekcji i wykładów. Jesteśmy gotowi dzielić się wiedzą, doświadczeniami oraz dobrymi praktykami.